W czasie wyjazdu zdecydowałam się na odwiedzenie Beskidu Śląskiego. W granicach Polski to pasmo tworzy zwarta grupę, do której zalicza się: Pasmo Czantorii oraz Pasmo Wiślańskie (Baraniogórskie). W paśmie Wiślańskim można odwiedzić: grupę Baraniej Góry (1220 m n.p.m.), masyw Skrzycznego (1257 m n.p.m.), Pasmo Równicy (883 m n.p.m.) oraz grupę Klimczoka (1117 m n.p.m.) z Szyndzielnią (1026 m n.p.m.) i inne, niższe wzniesienia. Miasto Bielsko-Biała jest stolicą Beskidu Śląskiego.
Skrzyczne
Plan zakładał, że trzeciego dnia od przyjazdu w Beskidy ruszyłam w góry. Pierwszym szczytem, który chciałam zdobyć było Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego. Skrzyczne wznosi się w północno-wschodniej części, w bocznym ramieniu pasma Baraniej Góry. Nazwa szczytu pochodzi od… skrzeczenia żab, które zamieszkiwały niegdyś staw położony pomiędzy Skrzycznem a Mały Skrzycznem. Na szczyt można dostać się kilkoma drogami: ze Szczyrku, z Buczkowic, Ostrego czy od strony Baraniej Góry. Zdecydowałam się na wejście od strony Szczyrku, co dawało mi możliwość zobaczenia przy okazji miasta.
`


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz